pumpura blog

Twój nowy blog

ona …

10 komentarzy

Pogrążona w marzeniach i lekturze…
Można zauważyć, że zmienna pogoda jest bardzo kompatybilna z jej nastrojami. Również,zaobserwować można u niej przerażenie związane z nadciągającym rokiem szkolnym…(!) Chwilowo każdy dzień jest dla niej jednym,wielkim deja vu… Ale ona ma wielką nadzieje że ten stan ulegnie zmianie. :]

„wybitne umysły są zawsze gwałtownie atakowane przez miernoty, którym trudno pojąć, że ktoś może odmówić ślepego hołdowania panującym przesądom, decydując się w zamian na odważne i uczciwe głoszenie własnych poglądów.” poraz ponowny, tylko i wyłącznie Albert Einstein.

„Moralność człowieka zależy od zdolności współodczuwania z innymi ludźmi, wykształcenia oraz więzi i potrzeb społecznych; żadna religia nie jest do tego potrzebna. Człowiek byłby zaiste żałosną istotą, gdyby kierował się w życiu wyłącznie strachem przed karą i nadzieją na nagrodę po śmierci.”

holiday

11 komentarzy

Ostatnio dość dużo się działo w moim życiu, lecz myśle że to nie czas i miejsce na opisywanie tego… W końcu będzie można odpocząć od tej szarej, szkolnej rzeczywistości, by potem ruszyc od nowa pełnym energii i chęci do pracy… Mam nadzieje że te wakacje spędze tak miło i przyjemnie jak rok temu :] Wszystkim życze udanych i przyjemnych Holiday :D

„Każdy dzień jest tylko lekcją w szkole życia, która to jest tylko chwilą w wieczności istnienia” – napisałam ja

Ostatnio widziałam film, który bardzo mi przypadł do gustu. Dał mi wiele do myślenia… Film opowiada o więźniu, który trafił do aresztu w Cold Mountain i został skazany na kare śmierci. Oskarżony o zamordowanie dwóch małych dziewczynek miał zginąć na krześle elektrycznym… Obdarzony byl on jednak mocą uzdrawiania, dzięki której pomógł szefowi strażników więzienia Paulowi Edgecombowi(grał go Tom Hanks), oraz śmiertelnie chorej żonie naczelnika więzienia. Edgecomb z kolegami podejmują starania o uaskawienie więźnia. Film jest na motywach powieści Stephena Kinga… Naprawde warte polecenia :] zdjęcia z filmu:
1 2 3

No i po zielonej szkole… eh troche z opóźnieniem pisze ale jakoś tak wyszło ;) mam bardzo dużo zaległości na internecie. Ale myśle że nadrobie w wakacje i to z nawiązką :] Przede wszystkim przepraszam cie Agatko, że jakoś ostatnio często mnie nie ma i obiecuje, że jak tylko będę mogła to nadrobię! :* tak ogólnie to oceny w zasadzie już prawie są wystawione i w szkole niedługo będzie całkowity spokój:] nareszcie! w końcu odpoczynek się należy nam, uczniom ;]

„At the fork turn left a store
But on the right stay free from sight
‚Cause 96 quite bitter beings
Like to stack the bodies high”

Powrót 5 Czerwca. Życzcie mi szczęścia :D Teraz cały dzień pakowania się i przygotowań do wyjazdu na zieloną szkołę. See Ya!

Green Day – „Holiday”
Hear the sound of the falling rain
Coming down like an Armageddon flame (Hey!)
The shame
The ones who died without a name

Hear the dogs howling out of key
To a hymn called „Faith and Misery„ (Hey!)
And bleed, the company lost the war today

I beg to dream and differ from the hollow lies
This is the dawning of the rest of our lives
On holiday

Hear the drum pounding out of time
Another protestor has crossed the line (Hey!)
To find, the money„s on the other side

Can I get another Amen? (Amen!)
There„s a flag wrapped around the score of men (Hey!)
A gag, A plastic bag on a monument

I beg to dream and differ from the hollow lies
This is the dawning of the rest of our lives
On holiday

„The representative from California has the floor„

Sieg Heil to the president gasman
Bombs away is your punishment
Pulverize the Eiffel towers
Who criticize your government
Bang bang goes the broken glass man
Kill all the fags that don„t agree
Trials by fire, setting fire
Is not a way that„s meant for me
Just cause, just cause, because we„re outlaws yeah!

I beg to dream and differ from the hollow lies
This is the dawning of the rest of our lives
I beg to dream and differ from the hollow lies
This is the dawning of the rest of our lives

This is our lives on holiday

a jednak powróciłam…
choć nie było to łatwe…
a jednak…
czy coś się zmieniło?
napewno…
ale czy warto o tym mówić?
myśle że nie…

pustka…samotność… milczenie… ból… wiara w przeznaczenie… cierpienie… czas… śmierć… inna rzeczywistość… poszukiwanie… błądzenie… żałoba… strach… przerażenie… chęć zemsty… brak autorytetu… brak czegokolwiek…

no comment

15 komentarzy

Francuz, Jacques LeFevier postanowił popełnić samobójstwo. Aby mieć pewność, że próba samobójcza się powiedzie stanął na urwisku i przywiązał kamień do szyi. Następnie wypił truciznę i podpalił swoje ubranie. Próbował nawet zastrzelić się podczas skoku, ale kula chybiła przecinając linę z kamieniem. Woda morska, do której wpadł niedoszły samobójca, ugasiła ogień, a zalewając usta, spowodowała wymioty, które usunęły truciznę z żołądka. Jacques został wyciągnięty z wody przez rybaków i odwieziony do szpitala, gdzie zmarł z powodu wychłodzenia organizmu.

Iracki terrorysta Khay Rahnajet, nie nakleił wystarczającej ilości znaczków na liście – bombie i powróciła ona do niego oznaczona „zwrócić nadawcy”. Otworzył list i wyleciał w powietrze. Podobna historia przydarzyła się kolumbijskiemu terroryście – Fernando Varro, który wysłał paczkę z bomba do ambasady USA. Na przesyłce zapomniał jednak nakleić znaczka, więc poczta zwróciła ja nadawcy. Varro otworzył pakunek i wyleciał w powietrze.

freelove

12 komentarzy

Coś ostatnio nic się ciekawego w szkole nie dzieje. Jakoś tak nudno. Szablon zmieniłam na stary bo stwierdziłam, że podoba mi się bardziej. A tak ogólnie to nie mam koncepcji na inny. Wszystko się rozlatuje… Denerwuje mnie już każda, nawet najmniejsza głupota. Mam jakiś kiepski nastrój. Jeszcze do tego wszystkiego trzeba dodać to, że jestem przeziębiona i nie moge wychodzić na dwór. Wszystko do okoła mnie przygnębia… ehh, nie wiem już co pisać.


  • RSS